środa, 26 kwietnia 2017

Moje inspiracje... Koleusy - rośliny we wszystkich kolorach tęczy

Zbliża czas, w którym każdy wielbiciel kwiatów zacznie buszować po sklepach ogrodniczych w poszukiwaniu nowych roślin. Tak! wreszcie nadejdą ciepłe dni, gdzie w blasku ciepłego słońca  będziemy obsadzać nasze balkony oraz ogródki - mam nadzieję, że to nie są tylko moje marzenia i zima w końcu na dobre nas opuści ;)
Nie bacząc na aurę za oknem poczyniłam pierwsze zakupy. Zaopatrzyłam się w kilka traw i rojników, ale w sumie nie o tym chciałam pisać. Miało być o koleusach! czyli niezwykle kolorowych roślinach. Pewnie wielu z Was już o nich słyszała, a jeśli nie to super, bo właśnie chce im zrobić małą reklamę. Jak dla mnie mają same plusy: są łatwe w uprawie, nie mają zbyt dużych wymagań glebowych, bardzo szybko rosną i dobrze sprawdzają się na silnie nasłonecznionych balkonach. Bo to właśnie słońce sprawia, że koleusy - ja nazywam je po prostu pokrzywami - nabierają cudownych barw...



Przyznam się bez bicia, że nigdy nie kupowałam sadzonek koleusów w sklepie. To dzięki mojej babci poznałam ich urok i to dzięki niej co roku mam kilka różnych odmian. Pokrzywy nie przetrwają zimy na zewnątrz. Dlatego trzeba przechowywać je w domu.

Przed nadejściem ciepłych dni wystarczy oderwać od starej rośliny kilka pędów, włożyć je do pojemniczka z wodą, zaczekać aż puszczą korzenie i wtedy wsadzić do ziemi.

Koleusy nie kwitną zbyt okazale. Ja zwykle urywam kwiaty, aby nie osłabiały roślinki. Ich główną zaletą są barwne liście o różnych kształtach.

A na zdjęciach możecie zobaczyć część mojej tegorocznej kolekcji kolorowych pokrzyw :)










Pozdrawiam M.

3 komentarze:

  1. Przepiękne! Pamiętam jak w domu rodzinnym też je mieliśmy :) Muszę poszukać sadzonek :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze mówiłam na te kwiatki kolorowa pokrzywa! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas i zostawiony tu ślad :)